Microsoft bierze się za oszustów! Od tej pory każdy kto oszukuje podczas nabijania swojego GameSocre na Xbox Live, nie dostanie bana, ale straci cały swój dorobek, czyli innymi słowy jego wynik zostanie wyzerowany. Co więcej, jeżeli wcześniej mieliśmy achievementa (przed wyzerowaniem), to po wyzerowaniu nie będziemy mogli go już odblokować, nawet uczciwie. Konto nie zostanie zbanowane i będzie można na nim grać dalej, ale zostanie oznaczone (informacja pod gamercardem, że na tym koncie było cheetowane GS). Przykładem może tutaj być chyba każdemu graczowi, odwiedzającemu stronę MyGamerCard.net - Sufoor. To gracz, który zawsze każdą grę miał odblokowaną na 100 lub prawie 100%, a na dodatek odblokowywał wszystkie acheivementy jednego dnia (najczęściej). No cóż, przejść Prey’a kilka razy wciągu jednego dnia to raczej trudna rzecz do zrobienia. To samo można by powiedzieć o osiągnięciu Seriously z Gears of War. Do tej pory taką czystkę zrobiono na 4 kontach, ale Microsoft ma dłuższą listę cheeterów, których już nic nie uchroni, a kolejni będą traktowani w podobny sposób. Jeżeli się zastanawiacie na jakiej zasadzie cheetowano na Xboxie, to musze Was rozczarować, ponieważ nie do końca się orientuję jak to się robi. Jedynym znanym mi możliwym sposobem jest rozebranie dysku od Xboxa, podpięcie go do komputera i wgranie gotowych savów. Savy można znaleźć na odpowiednich stronach, stworzonych tylko w tym celu.
Ja osobiście uważam, że takie oszukiwanie to strata czasu i zwykła głupota, a kara dla cheeterów jest zasłużona. Po 1 to nie sprawiedliwe oszukiwać w ten sposób, gdy inni gracze wiele godzin albo dni spędzają na odblokowanie całaka w grze, która nawet im się do końca nie podoba, tymczasem taki cheeter klika 3x myszką i całak gotowy. Po 2 nie rozumiem po co w ogóle brać się za coś takiego, skoro i tak nic z tego nie mamy. Ja sam w ogóle nie staram się nabić achievementów, ponieważ uważam to za stratę czasu, a te które mam odblokowane wpadają mi same albo odblokowywałem specjalnie ale albo kiedy pomagałem komuś odblokować achievmenta przez sieć, albo dla czystej zabawy. Przykładowo achievementa w Doom’ie a przejście pierwszego poziomu na najwyższym poziomie trudności nie zrobiłem celowo. Chciałem poprostu zobaczyć jak się gra na tym poziomie, a osiągniecie samo wpadło. Innym przykładem mogą być achievmenty z Gears of War. Osiągnięcie za 50 hostowanych gier było trochę ustawiane, ale nie do końca. Po prostu tak, czy siak graliśmy najczęściej na moim hoście, bo mam dobre łącze i każdemu dobrze się grało. Gdybym miał siedzieć i grać z kimś 50 rund (1 mecz - 1 rudna) tylko po to, żeby odblokować tego achievementa to nigdy w życiu bym tego nie zrobił. Podsumowując - odblokowywanie achievemntów uważam za stratę czasu, ale rozumiem, że wiele osób odczuwa wielką satysfakcję widząc u dołu ekranu napis “Achievement unlocked“, nawet jeśli daje mu on tylko kilka punktów. Ja osobiście po zakupie konsoli starałem się nabijać te punkty, ale później mi się to po prostu znudziło.



Najnowsze komentarze