360Faq - mój nowy pomysł!

360Faq

Zgodnie z obietnicą opisuję 360Faq. W skrócie jest to kanał na YouTube, na którym zamieszczam autorskie filmiki - poradniki - których zadaniem jest pomoc użytkownikom konsoli Xbox 360 w okiełznaniu możliwości tego urządzenia.

Wiecej informacji znajdziecie tej podstronie mojego bloga, a kanał YT znajduje się pod tym linkiem.

Czekam na Wasze komentarze i opinie na temat tego pomysłu.

Reinkarnacja z PSP w rękach

PSP Po bardzooo długiej przewie od ostatniego postu na blogu, postanowiłem znowu napisać. W tym czasie nabyłem nową konsolkę, czyli… (tutaj fanfary) PSP Slim v.2004, dlatego w tym wpisie skupie się głównie na tej właśnie konsoli.

Otóż zacznijmy od tego, że jest to urządzenie wręcz niesamowite. Za 600zł mamy kieszonkowe centrum multimedialne. Konsola działa jak swego rodzaju “eMPe 4-wórka”, bowiem pozwala na oglądanie filmów, słuchanie muzyki i przeglądanie zdjęć. Ponad to, dzięki wbudowanemu modułowi Wi-Fi możemy (jeśli znajdziemy jakiś hodspot, lub zalogujemy się do jakiejś sieci) przeglądać strony, grać on-line, rozmawiać przez komunikatory Skype oraz Go!Messenger, pobierać pliki z Playstation Store (dema, tapety, tematy oraz odpłatnie pełne wersje gier), oraz wiele, wiele więcej, np. grać w gry flash (tylko część specjlanie przystosowanych działa).

Teraz przejde do tego co w tym urządzeniu jest najważniejsze - do gier. Otóż graficznie są poprostu niewiarygodne. Kiedy szykowałem się do zakupu konsoli spodziewałem się ataków pixeli, gier na poziomie PSX itp. A tutaj bardzo miłe zaskoczenie, otóż gry praktycznie mogą się równać z tymi na PS2! Nie jestem w stanie powiedzieć dokładnie które gry tak wyglądają i czy jest to na pewno prawda, bowiem PS2 nigdy nie miałem, lecz z porównań które widziałem w internecie i tego co udało mi się zagrać na PS2, muszę przyznać, że PSP znacznie nie odstaje. Przykładowo Fifa. Sam posiadam wersje 08 i musze przyznać, że wygląda jak Fifa z PC-ta, na niskich detalach. Dalej GTA:VCS - właściwie niema różnicy od starego GTA: VC, bowiem te dwie gry różnią się tylko misjami.

Podsumowując - PSP to konsola którą mogę śmiało polecić, każdemu kto planuje zakup odtwarzacza MP4, a ma trochę więcej kasy na wydanie.

10,000 GameScore na moim koncie

Achievement unlocked

Obrazek, który widzicie nad tym tekstem zna każdy posiadacz konsoli Xbox 360. Każdy wie również, na czym polegają te całe “osiągnięcia”, więc tego też nie będę tłumaczył. O czym więc chce napisać? Otóż wczoraj wieczorem udało mi się przekroczyć “magiczną” granicę 10,000 GS! Wiem, wiem. To nie dużo, gdy porównamy mój wynik z czołówką polskiego rankingu, nie wspominając już o światowym. Jednak z drugiej strony, to osoby mające po 60-70 czy nawet 100k GS potrafią jedną grę przejść 5-6 razy na różnych poziomach trudności, żeby tylko po to, żeby zobaczyć uwielbiane przez większość osób hasło “Achievement unlocked”. Wracając do moich osiągów, to uważam, że mam dość wysoki wynik. Przy tej ocenie biorę pod uwagę fakt, że wiele gier nie przeszedłem nawet raz, bo mi się nie podobały albo znudziły, wiele meczy online grałem poza rankingiem i specjalnie nie biłem achievmentów, których odblokowanie zajęło by mi więcej niż 10 minut. Przyznaje, że czasem grałem z myślą, o gamescorze, ale było to sporadyczne. Szczególnie pamiętam Call of Duty 3, które przechodziłem grając dość pod kątem osiągnięć. Zrobiłem takie achievementy jak: „przejdź cały poziom bez używania broni“, ale osiągnięcia za przejście gry na najwyższym poziomie trudności już nie odblokowałem. Zostając przy tym tytule, chciałbym przyznać, że sieciowe achievementy również starałem się bić, ale tylko do czasu. Zrobiłem osiągnięcie za 200 punktów rankingowych, potem 2000, a kiedy byłem gdzieś w okolicach 4000 odechciało mi się dalsze bicie i zacząłem grać poza rankingiem. Wolałem grać na “player” meczach, ze względu na możliwość zaproszenia w dowolnym momencie jakiegoś polaka. Teraz szykuje się na powrót do CoD’a 3 i zrobienia mojego pierwszego całaka (na grach z płyt, bo mam już 200 GS w UNO) właśnie na tej produkcji.

Co wybrać? W co grać? PC vs. Xbox 360

PC VS X360

Na ten temat wielokrotnie już się wypowiadałem w Internecie (posty na forach, wpisy na innych stronach itp.) . Jest to temat z pozoru nudny i wywołujący kłótnie, lecz jeśli spojrzeć na to obiektywnie, to można zauważyć, że wiele osób po prostu boi się kupować konsole. Ktoś, kto kilka lub kilkanaście lat gra na komputerze i jest przyzwyczajony do myszki i klawiatury, nie wyobraża sobie grać na padzie. Konsola kusi stosunkiem niskiej ceny do parametrów, ale sterowaniem odstrasza. I to jest wielki błąd! W takiej samej sytuacji sam byłem podczas podjęcia decyzji o zakupie Xboxa 360. Wydawało mi się wówczas, że granie na padzie wymaga jakiś wielkich umiejętności lub lat doświadczenia. Dla testu (jak mi to pójdzie) - podpiąłem pada do PC i próbowałem grać w różne gry. Strzelanki były tak denerwujące, że pomyślałem, że zakup konsoli byłby największym błędem mojego życia. Test nie był jednak “prawdomówny”, gdyż gry tworzone na konsole są przystosowywane do grania na padzie, a tytuły wydawane na komputery osobiste są pisane z myślą o grze na klawiaturze i myszy. Postanowiłem, więc wybrać się do Empiku i tam sprawdzić jak się naprawdę gra na Xboxie 360. Zagrałem w kilka dem, w które dość łatwo się grało, lecz nie było wśród nich ani jednej strzelanki. Postanowiłem więc zagrać na całość. Przez głowę przeszła mi myśl, że skoro tak wiele osób gra na konsoli w strzelanki to nie może być to aż tak straszne. Konsole kupiłem i pierwszego dnia zapełniłem prawie cały dysk demami i zacząłem grać. Pominę PES’a 6, którego odpaliłem, jako pierwszego ze względu na to, że został dołączony do konsoli i kilka dem typu PGR 3. Pierwszą strzelanką, w jaką zagrałem na swojej nowiutkiej konsoli był Call of Duty 2. Grafika była w nim…no nie mogę powiedzieć, że gorsza niż na PC, ale tak na oko, to lepsza też nie była. Poza tym, nie zwracałem uwagi w tym momencie na takie szczegóły. Grafiką delektowałem się wówczas w PGR 3, ale mniejsza o to. Po 1 przejściu dema puls mi skoczył, bo dema nie dałem rady ukończyć nawet, w 30%, bowiem ginąłem zaraz po wyskoczeniu z ciężarówki (osoby, które w to demo grały, wiedzą o jak wczesnym momencie mówię). Ale po 5 czy 6 próbie, demo, ciężko, bo ciężko, ale jakoś udało mi się skończyć. Po około 2h grania mykałem już jak…no, nie będę się tutaj przechwalał, że niby taki świetny jestem, ale grałem - dosłownie - jakbym od zawsze grał na konsolach, a nie na PC-cie, a przecież Xbox 360 (pomijając Pegazus’a) jest moją pierwszą konsolą. Niech to będzie przestroga dla tych, którzy rezygnują z zakupu konsoli ze względu na strach o niewygodnym czy trudnym sterowaniu. NIE kupujcie też tych przełączników pozwalających grać na X360 przy pomocy klawiatury i myszy, bo to wyrzucone pieniądze w błoto.

To na tyle, co do historii mojej i mojej konsoli. Teraz przejdę do tego, o czym chciałem napisać od początku. Otóż mam obecnie nie tylko konsole, ale także komputer pozwalający grać w najnowsze gry na najwyższych lub prawie najwyższych detalach. Oczywiste, więc jest, że od czasu do czasu lubię sobie pyknąć na blaszaku w jakąś fajną gierkę - zwłaszcza jak nie mam, w co grać na konsoli. Problem jest jeden. Jak dorwę się do PC to odstawiam konsole na około miesiąc i gram tylko na PC. Tak samo jest w odwrotną stronę. Co prawda, zaraz ktoś napisze komentarz, że przecież nikt mi konsoli nie każe odstawiać na półkę, a grać mogę codziennie. Ale to nie do końca prawda. Nie mam czasu na spędzanie całych dni na grach, a jak np. wciągnie mnie jakaś fajna gierka na PC (zwłaszcza na multi), to do konsoli nie chce się wracać. Tak miałem kiedy przyszła mi paczka z Enemy Territory - QUAKE Wars. Konsola poszła w odstawkę, a kiedy do niej wróciłem…o boże, nie potrafiłem nikogo zabić! Miałem takiego cela, prawie jak po zakupie konsoli. Tak samo miałem dzisiaj. Od dawna nie grałem na komputerze, ponieważ odkurzyłem FIFE 08 na Xboxa (która na PC jest bardzo słaba) i grałem właściwie tylko w nią. Dzisiaj kolega namówił mnie na zainstalowanie FEAR’a Combat’a na komputerze. Zainstalowałem, ponieważ sam miałem ochotę już zagrać w jakąś fajną sieciową strzelankę, No i co z tego, że chciałem? W pierwszym meczu jeden na jeden, miałem tylko 2 kile, tymczasem mój znajomy - 38. W drugim meczu, kiedy zdjęliśmy blokadę na serwerze i wpakowało się dodatkowe 10 osób - byłem 3 od końca. Aż mi się grać odechciało. Teraz sobie postanowiłem, że będę grać więcej na PC, żeby się wyćwiczyć. Tylko, że znowu kiedy wrócę na konsole, to nie będę umiał dobrze pada w ręce trzymać, więc znowu gra tylko na konsoli, żeby sobie wszystko przypomnieć i tak kółko się kręci. Wniosek z tego taki, że jeśli chcemy grać na dwóch platformach, potrzebujemy 2x więcej czasu. Nie dotyczy to np. Xboxa 360 i PS3, ale Wii, ma już inne sterowanie i też trzeba trenować, chociaż tam chyba jest bardziej intuicyjne - nie wiem, bo nie grałem.

Achievementy – kary dla oszustów i uznanie dla uczciwych

Microsoft bierze się za oszustów! Od tej pory każdy kto oszukuje podczas nabijania swojego GameSocre na Xbox Live, nie dostanie bana, ale straci cały swój dorobek, czyli innymi słowy jego wynik zostanie wyzerowany. Co więcej, jeżeli wcześniej mieliśmy achievementa (przed wyzerowaniem), to po wyzerowaniu nie będziemy mogli go już odblokować, nawet uczciwie. Konto nie zostanie zbanowane i będzie można na nim grać dalej, ale zostanie oznaczone (informacja pod gamercardem, że na tym koncie było cheetowane GS). Przykładem może tutaj być chyba każdemu graczowi, odwiedzającemu stronę MyGamerCard.net - Sufoor. To gracz, który zawsze każdą grę miał odblokowaną na 100 lub prawie 100%, a na dodatek odblokowywał wszystkie acheivementy jednego dnia (najczęściej). No cóż, przejść Prey’a kilka razy wciągu jednego dnia to raczej trudna rzecz do zrobienia. To samo można by powiedzieć o osiągnięciu Seriously z Gears of War. Do tej pory taką czystkę zrobiono na 4 kontach, ale Microsoft ma dłuższą listę cheeterów, których już nic nie uchroni, a kolejni będą traktowani w podobny sposób. Jeżeli się zastanawiacie na jakiej zasadzie cheetowano na Xboxie, to musze Was rozczarować, ponieważ nie do końca się orientuję jak to się robi. Jedynym znanym mi możliwym sposobem jest rozebranie dysku od Xboxa, podpięcie go do komputera i wgranie gotowych savów. Savy można znaleźć na odpowiednich stronach, stworzonych tylko w tym celu.

Ja osobiście uważam, że takie oszukiwanie to strata czasu i zwykła głupota, a kara dla cheeterów jest zasłużona. Po 1 to nie sprawiedliwe oszukiwać w ten sposób, gdy inni gracze wiele godzin albo dni spędzają na odblokowanie całaka w grze, która nawet im się do końca nie podoba, tymczasem taki cheeter klika 3x myszką i całak gotowy. Po 2 nie rozumiem po co w ogóle brać się za coś takiego, skoro i tak nic z tego nie mamy. Ja sam w ogóle nie staram się nabić achievementów, ponieważ uważam to za stratę czasu, a te które mam odblokowane wpadają mi same albo odblokowywałem specjalnie ale albo kiedy pomagałem komuś odblokować achievmenta przez sieć, albo dla czystej zabawy. Przykładowo achievementa w Doom’ie a przejście pierwszego poziomu na najwyższym poziomie trudności nie zrobiłem celowo. Chciałem poprostu zobaczyć jak się gra na tym poziomie, a osiągniecie samo wpadło. Innym przykładem mogą być achievmenty z Gears of War. Osiągnięcie za 50 hostowanych gier było trochę ustawiane, ale nie do końca. Po prostu tak, czy siak graliśmy najczęściej na moim hoście, bo mam dobre łącze i każdemu dobrze się grało. Gdybym miał siedzieć i grać z kimś 50 rund (1 mecz - 1 rudna) tylko po to, żeby odblokować tego achievementa to nigdy w życiu bym tego nie zrobił. Podsumowując - odblokowywanie achievemntów uważam za stratę czasu, ale rozumiem, że wiele osób odczuwa wielką satysfakcję widząc u dołu ekranu napis “Achievement unlocked“, nawet jeśli daje mu on tylko kilka punktów. Ja osobiście po zakupie konsoli starałem się nabijać te punkty, ale później mi się to po prostu znudziło.

Start Bloga!

Witam na moim świeżutkim blogu! Został on umieszczony na serwerze strony, która jest w trakcie “produkcji”, czyli GamerPro.pl. Jako administrator FC.GamerPro.pl będę Was informował o postępach pracy nad kolejnymi serwisami, ale także o nowinkach ze świata gier. Już teraz mogę coś powiedzieć o nadchodzących projektach Fansites Center, bowiem niebawem światło dzienne ujrzą dwa nowe serwisy, poświęcony bardzo znanym seriom gier, czyli Tony Hawk i Need for Speed. Nie mogę na razie zdradzić nic więcej, ale zachęcam do odwiedzania mojego bloga, bowiem stąd (ale również stąd) dowiecie się o otwarciu ww stron. Mam też drugą informację. Szukamy chętnych na kolejne serwisy, a także na przejęcie gotowej już strony, poświęconej grze Football Manager. Chętnych proszę o kontakt na Gadu Gadu : 7346412. Przypominam, że serwisy są tworzone przez NAS! Prowadzenie serwisu nie wymaga jakiejkolwiek wiedzy na temat tworzenia stron internetowych, ani umiejętności graficznych (chociaż są one mile widziane). Serwis otrzymujecie gotowy, a obsługa systemu jest intuicyjna, przypominająca obsługę Worda, bowiem tak łatwo jak w tym programie, możecie pisać newsy i artykuły na swoje strony. Wymagane są jedynie : znajomość języka polskiego w stopniu bardzo dobrym oraz języka angielskiego w stopniu podstawowym. Mile widziane są również inne kwalifikacje.

PS.Proszę odwiedzających o wstępną ocenę bloga, oraz oddanie głosu w ankiecie.