Osiągnięcia - błędy i .hacking

Osiągnięcia

Wiele osób narzeka, że nie mają szans na zajęcie dobrego miejsca w achievement’owych rankingach, bo np. ktoś oszukuje. Już tłumaczę, o co chodzi (bo wielu z Was pewnie nie wie) - otóż cały bajer polega na rozkręceniu dysku, podpięciu go do komputera i wgrania gotowych savów. Potem cheeter wraca na konsolę, ładuję save’a i np. gra jeden wyścig. Po tym wyścigu dostaje achievementa za przejechanie 1000 wyścigów na single player (bo w save miał już wykonane 999 operacji). Jest to tak dziecinnie proste, że co raz więcej osób próbuje z tym kombinować. M$ walczy z takimi osobami. Są one często banalnie proste do namierzenia, bo np. ktoś, komu nie chce się 30x wgrywać savów, żeby odblokowywać każdy poziom, wgrywa 1 save’a na achievementa za przejście gry. No i potem w profilu niema ani jednego achievementa za przejście poszczególnych poziomów, a ma za przejście całej gry. O namierzaniu i karach dla oszustów już pisałem. Problem zaczyna się, kiedy, ktoś nie dostanie achievementa, chociaż wykonaliśmy wszystkie wymagane czynności. Ja tak miałem wczoraj z grą “50 Cent : Blood on the Sand” czyt. “Pół dolara, krew na piasku”. Otóż przeszedłem 4 poziomy gry, a achievementy dostałem tylko za 1, 2 i 4 poziom. Nie wiem, dlaczego nie dostałem za 3. W sumie to nic, ale co jeśli np. ktoś przejdzie Call of Duty 3 na Veteranie i nie otrzyma achievementa? Wtedy można się już zdenerwować. Moim zdaniem cheetowanie w takiej sytuacji jest w 100% uzasadnione. Niestety mentalność graczy często kusi pokusa odblokowania kolejnych punktów. Z tego, co wyczytałem na forum, tą metodą można zrobić nawet 30 000 game score’a w kilka godzin. Ja mam konto od ponad 2 lat i mam dopiero 15k GS.

Jestem ciekaw, co Wy o tym sądzicie? Zapraszam do komentowania.

 

10,000 GameScore na moim koncie

Achievement unlocked

Obrazek, który widzicie nad tym tekstem zna każdy posiadacz konsoli Xbox 360. Każdy wie również, na czym polegają te całe “osiągnięcia”, więc tego też nie będę tłumaczył. O czym więc chce napisać? Otóż wczoraj wieczorem udało mi się przekroczyć “magiczną” granicę 10,000 GS! Wiem, wiem. To nie dużo, gdy porównamy mój wynik z czołówką polskiego rankingu, nie wspominając już o światowym. Jednak z drugiej strony, to osoby mające po 60-70 czy nawet 100k GS potrafią jedną grę przejść 5-6 razy na różnych poziomach trudności, żeby tylko po to, żeby zobaczyć uwielbiane przez większość osób hasło “Achievement unlocked”. Wracając do moich osiągów, to uważam, że mam dość wysoki wynik. Przy tej ocenie biorę pod uwagę fakt, że wiele gier nie przeszedłem nawet raz, bo mi się nie podobały albo znudziły, wiele meczy online grałem poza rankingiem i specjalnie nie biłem achievmentów, których odblokowanie zajęło by mi więcej niż 10 minut. Przyznaje, że czasem grałem z myślą, o gamescorze, ale było to sporadyczne. Szczególnie pamiętam Call of Duty 3, które przechodziłem grając dość pod kątem osiągnięć. Zrobiłem takie achievementy jak: „przejdź cały poziom bez używania broni“, ale osiągnięcia za przejście gry na najwyższym poziomie trudności już nie odblokowałem. Zostając przy tym tytule, chciałbym przyznać, że sieciowe achievementy również starałem się bić, ale tylko do czasu. Zrobiłem osiągnięcie za 200 punktów rankingowych, potem 2000, a kiedy byłem gdzieś w okolicach 4000 odechciało mi się dalsze bicie i zacząłem grać poza rankingiem. Wolałem grać na “player” meczach, ze względu na możliwość zaproszenia w dowolnym momencie jakiegoś polaka. Teraz szykuje się na powrót do CoD’a 3 i zrobienia mojego pierwszego całaka (na grach z płyt, bo mam już 200 GS w UNO) właśnie na tej produkcji.

Achievementy – kary dla oszustów i uznanie dla uczciwych

Microsoft bierze się za oszustów! Od tej pory każdy kto oszukuje podczas nabijania swojego GameSocre na Xbox Live, nie dostanie bana, ale straci cały swój dorobek, czyli innymi słowy jego wynik zostanie wyzerowany. Co więcej, jeżeli wcześniej mieliśmy achievementa (przed wyzerowaniem), to po wyzerowaniu nie będziemy mogli go już odblokować, nawet uczciwie. Konto nie zostanie zbanowane i będzie można na nim grać dalej, ale zostanie oznaczone (informacja pod gamercardem, że na tym koncie było cheetowane GS). Przykładem może tutaj być chyba każdemu graczowi, odwiedzającemu stronę MyGamerCard.net - Sufoor. To gracz, który zawsze każdą grę miał odblokowaną na 100 lub prawie 100%, a na dodatek odblokowywał wszystkie acheivementy jednego dnia (najczęściej). No cóż, przejść Prey’a kilka razy wciągu jednego dnia to raczej trudna rzecz do zrobienia. To samo można by powiedzieć o osiągnięciu Seriously z Gears of War. Do tej pory taką czystkę zrobiono na 4 kontach, ale Microsoft ma dłuższą listę cheeterów, których już nic nie uchroni, a kolejni będą traktowani w podobny sposób. Jeżeli się zastanawiacie na jakiej zasadzie cheetowano na Xboxie, to musze Was rozczarować, ponieważ nie do końca się orientuję jak to się robi. Jedynym znanym mi możliwym sposobem jest rozebranie dysku od Xboxa, podpięcie go do komputera i wgranie gotowych savów. Savy można znaleźć na odpowiednich stronach, stworzonych tylko w tym celu.

Ja osobiście uważam, że takie oszukiwanie to strata czasu i zwykła głupota, a kara dla cheeterów jest zasłużona. Po 1 to nie sprawiedliwe oszukiwać w ten sposób, gdy inni gracze wiele godzin albo dni spędzają na odblokowanie całaka w grze, która nawet im się do końca nie podoba, tymczasem taki cheeter klika 3x myszką i całak gotowy. Po 2 nie rozumiem po co w ogóle brać się za coś takiego, skoro i tak nic z tego nie mamy. Ja sam w ogóle nie staram się nabić achievementów, ponieważ uważam to za stratę czasu, a te które mam odblokowane wpadają mi same albo odblokowywałem specjalnie ale albo kiedy pomagałem komuś odblokować achievmenta przez sieć, albo dla czystej zabawy. Przykładowo achievementa w Doom’ie a przejście pierwszego poziomu na najwyższym poziomie trudności nie zrobiłem celowo. Chciałem poprostu zobaczyć jak się gra na tym poziomie, a osiągniecie samo wpadło. Innym przykładem mogą być achievmenty z Gears of War. Osiągnięcie za 50 hostowanych gier było trochę ustawiane, ale nie do końca. Po prostu tak, czy siak graliśmy najczęściej na moim hoście, bo mam dobre łącze i każdemu dobrze się grało. Gdybym miał siedzieć i grać z kimś 50 rund (1 mecz - 1 rudna) tylko po to, żeby odblokować tego achievementa to nigdy w życiu bym tego nie zrobił. Podsumowując - odblokowywanie achievemntów uważam za stratę czasu, ale rozumiem, że wiele osób odczuwa wielką satysfakcję widząc u dołu ekranu napis “Achievement unlocked“, nawet jeśli daje mu on tylko kilka punktów. Ja osobiście po zakupie konsoli starałem się nabijać te punkty, ale później mi się to po prostu znudziło.